Z czym kojarzy ci się projektowanie logo? Wiele osób myśląc o zamówieniu logo u grafika wyobraża to sobie tak, że dostanie prosty obrazek, który można wykonać w przeciągu 5 minut. Kiedy więc otrzymują wycenę na kilkaset lub kilka tysięcy złotych zastanawiają się, za co grafik chce tyle pieniędzy? Za kilka kliknięć myszką?

Takie wyobrażenia są często powodem nieporozumień na linii grafik – klient. W momencie kiedy klient nie zdaje sobie sprawy, na czym rzeczywiście polega praca profesjonalnego grafika, zamawia projekt na ostatnią chwilę i oczekuje efektu WOW za symboliczną złotówkę. No bo co to dla grafika? Przecież to jego pasja i nie wymaga wysiłku.

Za co rzeczywiście płacisz grafikowi?

Wiedza. Bardzo lubię stwierdzenie “za wiedzę trzeba płacić”. I to niezależnie od branży. Aby zostać specjalistą w jakiejś dziedzinie, zazwyczaj kończy się studia i/lub przeróżne kursy. Aby utrzymać się w branży, tak naprawdę trzeba kształcić się cały czas. Zdobywanie wiedzy pochłania sporo czasu i pieniędzy. W związku z tym chyba nikt z nas nie chciałby, aby ten poświęcony czas i pieniądze zostały zlekceważone przez pracodawcę czy klienta.

Brief. Zanim grafik przyjmie od ciebie zlecenie, zada ci szereg niezbędnych pytań dotyczących twojego biznesu, grupy docelowej oraz preferencji (przykładowe znajdziesz w moim kwestionariuszu). Na podstawie twoich odpowiedzi przeanalizuje, jaki kierunek obrać i jaki projekt najlepiej będzie pasował do twojej marki. Nie chodzi tutaj tylko o to, by ładnie wyglądał, ale też właściwie reprezentował markę, budował jej wizerunek oparty na kluczowych cechach i przyciągał właściwych odbiorców.

Zakres prac. Inaczej zostanie wycenione logo dla początkującego bloga, a inaczej pełna identyfikacja dla dużej korporacji. Z pewnością w drugim przypadku ilości pracy będzie o wiele więcej, a także gotowe projekty przyniosą marce o wiele większe korzyści materialne. Mijałoby się to z celem, gdyby grafik wykonał logo za kilkaset złotych dla przedsiębiorstwa o milionowych zyskach.

Badania konkurencji. Wykonuje się takowe, aby między innymi lepiej zrozumieć rynek docelowy czy uniknąć plagiatu. Większe firmy zlecają takie badania nawet zewnętrznym firmom. Indywidualny projektant może przeprowadzać podobne działania na mniejszą skalę. Niemniej musi poświęcić na to swój czas i traktuje to jako jeden z etapów projektowania.

Koncepcje wstępne i poprawki. Zanim powstaną projekty wstępne, grafik szuka inspiracji i tworzy mnóstwo szkiców. Genialne pomysły nie pojawiają się od razu. Poza tym rzadko kiedy zdarza się, żeby pierwszy projekt okazał się tym ostatnim i to bez nanoszenia choćby jednej maleńkiej poprawki. Zazwyczaj więc najpierw otrzymujesz od grafika kilka koncepcji wstępnych (ode mnie 3-4), wybierasz jedną z nich i na niej grafik pracuje dalej, według twoich uwag, aż osiągniecie pożądany efekt. Graficy bardzo często zastrzegają sobie liczbę poprawek, aby uniknąć poprawiania projektu w nieskończoność, co tylko przedłuża czas współpracy i niepotrzebnie blokuje dalsze działania w rozwoju twojej marki.

Pliki końcowe. Uwierz mi, jak dla mnie przygotowanie paczki z gotowymi plikami jest chyba największym przedsięwzięciem w całym procesie tworzenia logo. W skład tego etapu wchodzi wygenerowanie plików we wszystkich niezbędnych formatach, ale też przygotowanie księgi znaku, czyli instrukcji obsługi logo. Praca nad samą księgą potrafi zająć dobrych kilka dni i to też zależy od tego, co ma zawierać. Spotkałam się z tym, że agencje wyceniają czas pracy nad księgą znaku osobno. Czeka się wtedy na nią minimum tydzień i płaci kilkaset złotych dodatkowo.

Autorskie prawa majątkowe. Te prawa grafik może przekazać ci w osobnym dokumencie lub w umowie dotyczącej projektu. Są one niezbędne, abyś mogła w pełni i na stałe korzystać z projektu, a także czerpać z tego korzyści finansowe (np. projekt przyciąga nowych odbiorców, którzy stają się twoimi klientami, a to generuje wyższe zarobki). Nie jestem prawnikiem, więc odsyłam cię po więcej informacji do Wojtka Wawrzaka: Przeniesienie praw autorskich vs licencja – czym to się różni?

Licencje. Jeśli w twoim projekcie są wykorzystane płatne elementy, musisz mieć licencję na ich używanie. Za taką licencję trzeba zapłacić. Możesz zakupić ją sama lub zlecić to grafikowi.

Koszty pracy. Oczywiście klienta nie obchodzą rachunki za prąd, które płaci grafik, ale warto wspomnieć i o tym. A także o tym, że programy graficzne również kosztują i to niemałe pieniądze, a także elementy graficzne, na jakich grafik pracuje, na przykład fonty. Po co płacić za font, skoro można znaleźć darmowy? Graficy wiedzą, że sporo darmowych fontów jest po prostu kiepskiej jakości.

A może zorganizować konkurs na logo lub poszukać grafika poprzez serwisy ze zleceniami dla grafików?

Wtedy będzie taniej. Pewnie tak, ale nie ma w nich miejsca na poznanie indywidualnych potrzeb klienta. Serwisy dla freelancerów to kolejne miejsce, gdzie liczy się najniższa cena, a niekoniecznie jakość. Projektowanie w ciemno, które nie musi odpowiadać standardom projektowania identyfikacji. Najczęściej ogłoszenia wystawiane są za głodowe stawki, na które nie skusi się doświadczony projektant. W związku z tym istnieje duże ryzyko, że twoje logo zaprojektuje nowicjusz, być może nawet bez podstawowego wykształcenia graficznego, przez co dostaniesz coś, co nie będzie ci się podobało i nie spełni swojego zadania.

A może kupić gotowe logo z banku, wpisać swoją nazwę i będzie jeszcze taniej?

Jeśli totalnie nie zależy ci na jakości, indywidualności i po prostu chcesz mieć jakiś tam niewyróżniający się w tłumie znaczek, droga wolna. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, jakie powinno być logo, zapraszam do lektury tego artykułu: Tworzenie logo: samodzielnie czy u projektanta?

Co sądzić o pobieraniu zaliczki przez projektanta?

Choć osobiście jeszcze nie doświadczyłam tego problemu, to często widuję w grupach na Facebooku komentarze innych grafików, którzy zastanawiają się, co zrobić z fantem, kiedy klient nie chce zapłacić zaliczki czy zadatku (tak, to dwie różne sprawy, o których pisał Wojtek Wawrzak w artykule Zaliczka czy zadatek – jak najlepiej zabezpieczyć swoje interesy?). No bo jako klient dlaczego masz płacić za coś, co niekoniecznie ci się spodoba? No tak, zawsze istnieje ryzyko utopienia pewnej sumy pieniędzy. Tylko z drugiej strony dlaczego grafik ma poświęcić czas na coś, na czym niekoniecznie zarobi? Przecież zamiast wykonywać dla ciebie darmowe próbki może zająć się dobrze płatnym zleceniem z korzyścią dla siebie i swojego konta.

Często zastanawiam się, jak to jest, że nie mamy problemu z płaceniem u dentysty czy fryzjera, nawet jeśli wychodzimy z płaczem i musimy biec do kogoś innego na poprawkę, ale od grafika oczekujemy pełnej dyspozycyjności, szeregu darmowych projektów i pracy za półdarmo. Tymczasem zaliczka to gwarancja powodzenia projektu. Może też być potrzebna do zakupu fontu czy zdjęcia z płatnego banku zdjęć. Potraktuj ją jako inwestycję, a nie przykry obowiązek.

Powyższy artykuł opisuje pracę nad logo, ale każdy grafik, bez względu na to, w jakiej dziedzinie się specjalizuje, w pełni otrzymuje wynagrodzenie za swój trud. A może coś innego niż cena zniechęca cię do współpracy z grafikiem? Możesz napisać o tym w komentarzu.