Pokonaj brak weny do pisania bloga!

brak weny do pisania

Brak weny do pisania, brak motywacji do działania, pustka w głowie i bezpodstawna zazdrość o powodzenie innych to tylko niektóre objawy blogowego lenia.

Blogowy leń nie bierze się znikąd. Prędzej czy później może dopaść każdego. Sama padłam jego ofiarą wielokrotnie. Zanim go pokonałam, musiałam zlokalizować źródło jego mocy, a potem je zneutralizować. Prowadzenie bloga to przyjemność, ale też sporo pracy, którą trzeba wykonać – bez niej nic na blogu nie będzie się działo.

Moje sposoby na brak weny do pisania bloga

Myślę o korzyściach, jakie daje mi blogowanie – pisanie o tym, co mnie interesuje, dzielenie się z innymi moimi doświadczeniami oraz wiedzą, budowanie własnej wizytówki w sieci to pozytywne aspekty mojej pracy nad blogiem, z których nie chcę zrezygnować;

Mam listę celów, które chcę osiągnąć za pomocą blogowania – zależy mi między innymi na stworzeniu sprawnie funkcjonującej strony internetowej, która będzie ciekawa dla odbiorców i stanie się punktem wyjścia do założenia działalności gospodarczej. Są to plany, które tkwią w mojej głowie bardzo mocno i za każdym razem, kiedy mam ochotę zamknąć laptop raz na zawsze, przypominam sobie o nich i nabieram nowych sił do blogowania;

Planuję swoje działania – i staram się trzymać tych planów. Nie zawsze jest czas i dobry dzień na wymyślenie fajnego wpisu na blog czy Facebooka z marszu. Planowanie pomaga mi o niczym nie zapomnieć i z wyprzedzeniem tworzyć treści do publikacji, abym miała zapasowe wpisy na blog nawet wtedy, kiedy dopadnie mnie brak weny do pisania;

Odcinam się od tego, co wysysa ze mnie moc twórczą – obecnie posty na blog piszę w edytorze tekstu przy wyłączonym internecie. Robię to po to, by nic nie rozpraszało mojej uwagi i nie zabierało cennego czasu. Ograniczam też czas poświęcany na czytanie innych blogów. Być może to wbrew zasadom panującym w blogosferze, ale zauważyłam, że przeglądanie zbyt wielu blogów wywołuje we mnie efekt przejedzenia i zwyczajnie przytłacza. Zaglądam tylko tam, gdzie znajduję wartościowe dla mnie artykuły;

Zapisuję inspiracje – bo one łatwo ulatują z głowy, a szkoda, żeby się w ten sposób marnowały;

Optymalizuję swoją pracę – mam zaprojektowane szablony grafik na posty na Facebooka, a także zaplanowany sposób edycji wpisów blogowych. Dzięki temu nie muszę tworzyć wszystkiego cały czas od nowa, sprawnie łączę pisanie bloga z innymi obowiązkami. Stawiam na jakość, a nie na ilość, w związku z czym piszę mniej, ale bardziej przemyślanie. Chcę, aby na blogu znajdował się zbiór artykułów, którymi będę chciała się chwalić, a nie je kasować;

Pracuję nad tym, co mi się nie podoba w blogu – taka sobie nazwa, nietrafiona tematyka, kiepski szablon czy brak logo to tylko niektóre elementy wizerunku bloga, których skutki przerobiłam na własnej skórze i wiem, jaki mają wpływ na brak weny do pisania i działania. Uważam, że nie samymi wpisami blog żyje, ale też ładnym wyglądem i funkcjonalnością. Warto znaleźć nowoczesny szablon, zainwestować w nagłówek blogowy i dobrze przemyśleć nazwę, aby chętnie pod nią tworzyć i nie zmieniać jej co chwilę.

A Ty jak walczysz ze swoim blogowym leniem?

To ja, Weronika

Nazywam się Weronika Labisko. Jestem plastykiem i grafikiem. Od 2015 roku zajmuję się projektowaniem graficznym. Moim celem jest tworzyć piękne logo i pomagać w kreowaniu pozytywnego wizerunku markom, które stawiają na najwyższą jakość.